Pokaz ratownictwa na lodzie w Białogardzie [ZDJĘCIA]

Jakub Roszkowski
Tonącemu podaj szal, pasek, jakiś kij, kawałek gałęzi albo nawet zwiniętą kurtkę. Nie podchodź do niego na stojąco, ale podczołgaj się. Zanim jednak w ogóle zaczniesz pomagać, najpierw zadzwoń na numer 112 i wezwij pomoc.

Minus 12 stopni Celsjusza pokazywały w czwartek termometry w Białogardzie. Staw w Parku Orła Białego zamarzł. Strażacy wycięli więc przerębel i pokazali uczniom jak zachowywać się w przypadku, gdy lód pod kimś się zapadnie.

Ferie już od jutra. To wiemy chyba wszyscy. Ale jak zwykle niewielu pamięta o podstawowych zasadach bezpiecznego zachowania się podczas tych ferii. Dlatego właśnie strażacy z Białogardu, a także ratownicy z WOPR i płetwonurkowie z OSP North Divers Białogard, a także policjanci przygotowali wczoraj, atrakcyjną w formie, a także niezwykle potrzebną, akcję edukacyjną dla wszystkich uczniów z miasta.

Wyjaśnili, ale nie na pogadance, ale pokazując w praktyce, skutki chodzenia po zamarzniętym akwenie i sposoby ratowania ofiary takiego wypadku.

- Tu nie ma żartów. Pamiętamy przecież tragiczną historię sprzed roku, gdy dwóch chłopców utonęło na małym jeziorku koło Dobrowa - przypomina Jacek Szpuntowicz, komendant białogardzkich strażaków.

W ferie dzieci są pod zdecydowanie mniejszą kontrolą, przychodzą im do głowy przeróżne pomysły.

- Wchodzą też na lód. Niestety, nie ma bezpiecznych, zamarzniętych akwenów. Nie wiemy gdzie lód jest słabszy, gdzie wybija jakieś źródełko, gdzie znajduje się bombel powietrzny. A te właśnie elementy powodują, że lód się pod nami zapada - dodaje komendant.

Na zamarznięty akwen najlepiej więc nie wchodzić. Ale nie wszyscy biorą sobię tę radę do serca.

W czwartek więc, pięć minut po godz. 9, do wyciętego przerębla wskoczył jeden ze strażaków, a pozostali pokazywali jak ratować ofiarę załamania się lodu. Wszystko tłumaczył Przemysław Zawadzki, dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej w Białogardzie. Najpierw był pokaz błędnego ratowania. Do tonącego podszedł człowiek, podał mu rękę, lód się załamał, mężczyzna został wciągnięty do wody, było już dwóch tonących.

- Do tonącego więc musimy się podczołgać. Podajmy mu szal, sznur, gałąź, nawet pasek. I powoli wyciągajmy go. Często na zimowy spacer wychodzimy z sankami. One są wręcz idealne do ratowania tonącego - mówił Zawadzki, a na stawie w Parku Orła Białego strażacy pokazywali jak z takich sanek korzystać.

- Idziecie na lód? Weźcie ze sobą coś, co pomorze wam w razie jakiegoś zdarzenia. Choć naprawdę radzę nie wchodzić na żaden zamarznięty akwen - podkreślił Zawadzki.

Zobacz także Pokaz ratownictwa na lodzie w Koszalinie (archiwum)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bialogard.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie